niedziela, 9 listopada 2014

Klucz do Patynowego Domku

Przypadkowo w stercie drewna na opał rzuciła mi się w oczy deseczka. Od razu dostrzegłam w niej "potencjał" do zdobienia ściany w przedsionku naszego Patynowego Domku.
Deskę nieco tylko wygładziłam papierem ściernym i ozdobiłam.

Początkowo miała być bielona, a zdobić ją miały jedynie napisy i motyw klucza w "niedbale" zarysowanym cienkim obramowaniu. Przeglądając jednak serwetki nie mogłam się oprzeć motywowi domku :-)

Przeprowadzka zaplanowana na 2015 r. (jak nie zdążymy - będzie łatwo przerobić 5 na 6 ;-) , więc taką datę zamieściłam na desce, choć miałam dylemat, czy jednak 2014 nie będzie bardziej odpowiedni z uwagi na większość wykonanych prac w tym roku ;-)



P.S. Może grubszy sznurek by bardziej pasował?


I na koniec kilka informacji "technicznych":
  • Deseczka bielona lakierobejcą do mebli ogrodowych Altax (biały kremowy)
  • Nadruk: transfer Nitro (wydruk z drukarki laserowej), podkolorowany cienkim pędzelkiem farbą akrylową
  • Motywy wycięte z serwetki również podkolorowane farbami akrylowymi (kilka kwiatków w prawym dolnym rogu dodałam od siebie ;-) ).
  • Cieniowane patyną (bitumen)

sobota, 18 października 2014

Było sobie piórko

Choć paw to symbol pychy i puszenia się i zazwyczaj przypisywano mu negatywną symbolikę (choć nie zawsze, bo również symbolizuje też m.in godność, dostojność, zmartwychwstanie, odrodzenie (wiosnę), czy królewskość i dworskie życie), a i uważano, że pawie pióra przynoszą pecha (a jego głos nawet śmierć), to i paw i jego fascynujące pióra są jednym z piękniejszych motywów w sztuce, w tym również i ludowej ;-)

To jakże wobec powyższego mogłoby zabraknąć tego motywu w naszym Patynowym Domku?
Poza tym, to nasze piórko, to w rodzinie męża jest co najmniej od 30 lat...
Córcia przyniosła od babci kilka pawich piór - były nieco "zmęczone" już przed jej zabawą, zapewne nadgryzione zębem czasu. Nosiła je sobie jak największe skarby, z trzech zrobiła dekorację w doniczce wbijając je do kwiatka (jeszcze są na etapie "nie rusz" ;-)), a jedno porzuciła w garażu, które skrzętnie zagarnęłam (mam nadzieję, że teściowa wybaczy :-D ).



Odcięłam górną część piórka (niżej było zniszczone) i akurat spasowało do wolnej ramki na zdjęcie, jaką miałam. Jako tło wykorzystałam len obrazkowy (jest sztywny i nie trzeba go było naciągać).

Dekoracja przepiękna i już ostrzę sobie ząbki na pozostałe trzy pawie piórka :-D
Widziałabym je wszystkie w jednej większej ramie...

A póki co, na każdym spacerze rozglądam się za innymi piórkami do kolekcji - myślę, że to fajny motyw do domowej galerii.
Pozdrawiam


środa, 8 października 2014

Motylki

Obecnie robótkowo mało się u mnie dzieje - choć zdradzę, że powstają kolejne gwiazdki choinkowe ;-)
Wcale nie planowałam świąt w październiku, ale córcia "zaraziła" mnie ozdóbkami, kiedy zaczęła tworzyć z bibułki po swojemu ;-)

Ale ten post dedykowany jest motylkom - starszej pracy wyszytej na kanwie w kolorze brudnomiętowym (nawet do nich pasuje to tło, choć dziś pewnie pokusiłabym się o len ;-)). Niestety zdjęcie niewyraźne, bo wiszą na naszym słabo doświetlonym przedpokoju i to nad schodami i dość wysoko.

Mam nadzieję, że w Patynowym Domku doczekają się pięknej drewnianej oprawy (i ładniejszych zdjęć), a póki co - wiszą sobie w rameczkach z pleksi z IKEI ;-) (choć gdyby miały spaść to dobrze, że nie są za szkłem a rameczki są bardzo lekkie - bo pod nimi codziennie przechodzimy).
Sam patent na ramki mi się podoba - jeden kołek i wiszą 4 na raz ;-) Choć w wydaniu drewniano-sznurkowym podobałby mi się bardziej :D


niedziela, 31 sierpnia 2014

Poduszka dla męża

Wahałam się, czy pokazać wam tę pracę, ale ostatecznie jednak się zdecydowałam ;-)
To jedna ze starszych moich prac.
Poduszka powstała dla męża (wtedy jeszcze "chłopaka" ;-) ) i była żartobliwym prezentem ;-)
Uszyłam ją ręcznie, a że miał to być prezent, to zszywając przód i tył wbijałam igłę co krateczkę kanwy ("plecki" również są z kanwy), żeby szwy równo wyszły ;-). Tylko zamek wszyłam na maszynie.
Wzór odszyłam od gotowego haftu koleżanki mojej mamy.
Dziś, w dobie Internetu pewnie nie wybrałabym takiego wzoru ;-) , ale te 9-10 lat temu (jak ten czas leci!) możliwości dotarcia do wzorów haftów miałam ograniczone. Poza tym, wtedy jeszcze nie dostrzegałam (bo nie miałam porównania) w tego typu wzorach tych kanciastych form i braku półcieni ;-)


wtorek, 12 sierpnia 2014

Spike

Po Pinkie Pie przyszedł czas na kolejną pracę, dla drugiej córci ;-)
Wybrała Spike'a i już bez źlamdania, że nie rusza nogami ;-) czy coś :D
Z zachwytem powiedziała, że jest słodki i bardzo się ucieszyła :-)
Całe szczęście, że w tej kwestii moja Renia jest mniej wymagająca ;-)

Spike od razu został przyjęty do "Klubu" i wraz z jaszczurkami i konikami pognał budować dom ;-)




Sama radość tworzenia zabawek dla takiej pociechy :-)
Wzór pochodził z Turkusowego Hamaka, a kolory dobrałam sama z resztek mulin, oprócz fioletów - te kupiłam jako zamienniki z Ariadny i niestety jak porównacie mojego Spike z pierwowzorem, to widać, że moje fiolety są za jasne. Przez to "zgubił" się nos Spike i brwi ;-)
Najpierw przeszyłam je podwójną nicią, ale nadal słabo się odznaczały, więc poprawiłam jeszcze ciemnym różem wpadającym w fuksję - nasz Spike jest więc nieco dziewczęcy ;-)

środa, 23 lipca 2014

Poszewka na poduszkę

Starsza córcia marzyła o różowym kucyku Ponny o imieniu Pinkie Pie (postać z bajki).
Oryginalne zabawki są drogie, więc odkąd zobaczyłam wzór opracowany przez Emilkę z blogu http://www.mojapasjamojswiat.blogspot.com a zamieszczony tutaj pomyślałam, że spełnię marzenie córki.

Już prawie kończyłam wyszywać, gdy córcia ze łzami w oczach zakomunikowała mi, że ten konik to ma przecież ruszać nóżkami, a jak on będzie chodził jak ma połączone nóżki...

Ostatecznie dodatkowym nakładem pracy osiągnęłyśmy kompromis i powstała poszewka na poduszkę:


P.S. Kursik jak uszyć taką poszewkę znajdziecie na Turkusowym Hamaku :-)

środa, 9 lipca 2014

Moje klimaty, cz. 3.

W nawiązaniu do poprzednich postów:
Moje klimaty, cz. 1.
Moje klimaty, cz. 2.

chciałam wam pokazać mój wymarzony kredensik. Koniecznie musi być drewniany ;-) Jak już drewniany, to trudno by mi się było oprzeć drewnu bielonemu, ale żeby blat był w naturalnym kolorze - bardzo mi się takie zestawienie podoba :-)

Co prawda, wcześniej marzyłam o odrestaurowaniu jakiegoś kredensiku "z duszą" (nawet jeden upatrzyłam, ale był poza moim zasięgiem :-( ), ale mąż bardzo studził mój zapał (a że będą w nim korniki i zjedzą nam wszystko co drewniane w domu, a że będzie śmierdział, a że co nowe to nowe i takie tam...) i w niektórych kwestiach trudno mu nie przyznać racji, ale kto zakochany myśli racjonalnie? ;-)

Suma summarum porozglądałam się trochę po Sieci i upatrzyłam sobie takie cudo:


Drewno i wiejski styl to coś dla mnie, a że jest nowy, nie ma korników i nie wydziela nieprzyjemnego zapachu to coś dla męża ;-) Niech żyją kompromisy (oczywiście piszę to w nadziei, że główny inwestor zgodzi się na zakup kredensika w przyszłości ;-) )
 
Jest jeszcze druga wersja tego kredensiku, z prostą górą:


Niestety do naszej kuchni się nie zmieści :-(
Jeśli go wstawię to nie otworzę lodówki i będzie mało miejsca na krzesło przy stole (w planach).
Oczywiście można przearanżować kuchnio-jadalnię, żeby się zmieścił, ale straciłaby na funkcjonalności.
Na szczęście jest jeszcze wersja mini tego kredensiku (tylko, żeby listwa pod szybką też była falowana):

Tutaj akurat w ciemniejszym kolorze, bo na stronie producenta nie było zaprezentowanej tej wersji w bieli.


Jak już kredensik by był, to do kompletu by pasowała drewniana szafa w przedpokoju ;-):


Powyższe zdjęcia pochodzą ze strony meblo-wosk.pl


A do sypialni nakastliki:

Te akurat z innej strony, jak na znaku wodnym: www.meblewoskowane.pl


Wyżej wymienieni producenci mają jeszcze sporo perełek w ofercie, np. półeczki ścienne kuchenne - marzenie!

Ciekawa jestem, czy ktoś może zamawiał lub choć oglądał na żywo powyższe meble?
Czy też są takie ładne jak na zdjęciach? :-)
 
Choć u mnie to odległa przyszłość, kiedy choć kredensik będę mogła zakpić, to i tak warto marzyć :-)
Kto wie, może za rok, za dwa...
Oby tylko przez ten czas ta oferta nie zniknęła z rynku ;-)

zobacz także inne posty