Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 29 stycznia 2015

Drewniana skrzynka

Jakiś czas temu okazyjnie w markecie kupiłam drewnianą skrzynkę. Była z surowego drewna i trzeba było ją pomalować (z czego się bardzo ucieszyłam, bo przy okazji mogłam ją ozdobić). Miała być na pierdołki (coś jak drobne narzędzia) męża, ale pogardził, że mu niepotrzebna, więc sobie przywłaszczyłam :P

Bardzo podoba mi się motyw konika na biegunach - mimo że kojarzony raczej z pokojem dziecięcym, postanowiłam go wykorzystać :-)
Na blogu decoszuflada znalazłam taką grafikę:
Źródło:
http://deco-szuflada.blogspot.com/2013_01_01_archive.html

Jak zrobić taką skrzyneczkę?

To bardzo proste (nie pomyślałam o sfotografowaniu kolejnych etapów)

1. Pobieliłam skrzynkę lakierobejcą
2. Potem "suchym" pędzlem przetarłam skrzynkę lakierobejcą w kolorze orzecha
3. Odbiłam nadruk (musi być z drukarki laserowej) przy pomocy rozpuszczalnika Nitro
4. Podkolorowałam nieco motyw farbami akrylowymi
5. Pocieniowałam patyną brzegi skrzynki i gotowe :-)





poniedziałek, 22 grudnia 2014

Idą gąski, idą... Krzesełko, komódka i obrazek z gąską.

Dziś pokażę wam moją pierwszą pracę wykonaną metodą decoupage. Było to krzesełko starszej córci.
Przed metamorfozą wyglądało tak:


Zdjęcie wygrzebałam gdzieś z "archiwum domowego", bo oczywiście w ferworze metamorfozy zapomniałam zrobić ;-)

A po przemalowaniu i "zdekupażowaniu" wygląda tak:
Nie jest idealne i jak będę miała czas to pewnie go jeszcze dopracuję (chyba dopiero dla wnuków ;-) ), ale jak na pierwsza pracę to ujdzie ;-) 
Nie wiedziałam wtedy jeszcze o klejeniu metodą "na żelazko" i się okropnie namęczyłam, żeby tak duży motyw przykleić na powierzchni krzesełka...

 
W miejscu sęka powstało słoneczko namalowane... kredką ;-)
Niestety niebieska farba nieco się zmyła - bo... użyłam akwarelki.
Zielone tło na dole to lateksowa farba do ścian pozostała po malowaniu przedpokoju...
A krzesełko pobieliłam farbą do grzejników rozcieńczoną z wodą.
No cóż - projekt z założenia był niskobudżetowy.

 
 Dokleiłam też drewniany dekor. Nie bieliłam go, żeby krzesełko pasowało do stolika w okleinie drewnopodobnej.
 

Jako kolejna praca powstała komódka z IKEI- do kompletu :-)

I obrazek :-)


Rameczka też jest z IKEI

sobota, 6 grudnia 2014

Puszka na kwiaty

Przy okazji wizyty na budowie rzuciła mi się w oczy puszka po farbie - służyła jako tymczasowy pojemnik na drobny złom. Pomyślałam, że jak ją pomaluję, to będzie z niej fajna osłonka na doniczkę do ogrodu.
Niestety jedyna farba, jaką miałam do metalu była srebrna - plus taki, że nie wymagała podkładu i można nią było malować na rdzę. Niech i będzie. Projekt miał być niskobudżetowy i chciałam wykorzystać to co miałam.
Oczywiście nie mogłam jej tylko pomalować - musiały być dodatkowe "ozdóbki" ;-) Przykleiłam róże wycięte z serwetki (nie wiem, czy wikol je "utrzyma" jak puszka będzie poddana warunkom atmosferycznym - podobnie jak lakier do drewna, którym zabezpieczyłam całość).
Aby zdążyć na "Siłownię Twórczą" markerem dopisałam "Ogród" - nie był to dobry pomysł i puszka nie wygląda tak jak chciałam, ale na pewno ją jeszcze kiedyś przerobię.




niedziela, 9 listopada 2014

Klucz do Patynowego Domku

Przypadkowo w stercie drewna na opał rzuciła mi się w oczy deseczka. Od razu dostrzegłam w niej "potencjał" do zdobienia ściany w przedsionku naszego Patynowego Domku.
Deskę nieco tylko wygładziłam papierem ściernym i ozdobiłam.

Początkowo miała być bielona, a zdobić ją miały jedynie napisy i motyw klucza w "niedbale" zarysowanym cienkim obramowaniu. Przeglądając jednak serwetki nie mogłam się oprzeć motywowi domku :-)

Przeprowadzka zaplanowana na 2015 r. (jak nie zdążymy - będzie łatwo przerobić 5 na 6 ;-) , więc taką datę zamieściłam na desce, choć miałam dylemat, czy jednak 2014 nie będzie bardziej odpowiedni z uwagi na większość wykonanych prac w tym roku ;-)



P.S. Może grubszy sznurek by bardziej pasował?


I na koniec kilka informacji "technicznych":
  • Deseczka bielona lakierobejcą do mebli ogrodowych Altax (biały kremowy)
  • Nadruk: transfer Nitro (wydruk z drukarki laserowej), podkolorowany cienkim pędzelkiem farbą akrylową
  • Motywy wycięte z serwetki również podkolorowane farbami akrylowymi (kilka kwiatków w prawym dolnym rogu dodałam od siebie ;-) ).
  • Cieniowane patyną (bitumen)

niedziela, 11 maja 2014

Kuferek z piwonią

Jakiś czas temu jako moja trzecia praca decoupage powstał drewniany kuferek z motywem piwonii.
Wtedy wyszywałam haftem krzyżykowym piwonię z zielnika Weronique Enginger (wkrótce ją zaprezentuję) i pomyślałam, że kuferek pasowałby do kompletu.
Ponieważ w całej serii zielnika kwiat stanowi pierwszy plan i główny punkt obrazka, a dopełnieniem są poszczególne elementy (np. liście, kwiat, nasiona) w tle utrzymane w jednej tonacji, to i w przypadku kuferka chciałam stworzyć takie tło :-)
Pojawił się pretekst, aby spróbować transferu z drukarki laserowej na wikolu (jak większość moich prac i ten projekt miał być niskobudżetowy ;-) ). Jako motyw wykorzystałam wydruk właśnie ze wzoru zielnika z piwonią powyższej autorki.
Całość jednak odbiega od pierwowzoru, który był inspiracją, ponieważ nie znalazłam odpowiedniej serwetki z piwonią (kolorystyka i układ kwiatu nieco się różni). Poza tym, piwonię wyszyłam na białej kanwie, co zobaczycie w jednym z kolejnych wpisów, a tło kuferka ostatecznie pokryłam patyną (początkowo było w odcieniach szarości, ale według mnie nie pasowało...).
Oczywiście najlepiej byłoby, gdyby piwonia była wyszyta na lnie, ale najpierw była wyszywanka, a potem kuferek. Zresztą len urzekł mnie nieco później...
Póki co, pokazuję kuferek, a wyszyty zielnik "przy okazji" :-)






Element serwetki naklejony na wewnętrznej stronie wieczka to oczywiście moja nieudolna kombinacja - zamiast wycinać kwiatek wymyśliłam opalenie jej i naklejenie. To jest jedna z pierwszych moich prac (dokładnie trzecia jak napisałam we wstępie ;-) ) i wtedy próbowałam kleić serwetkę na niedokładnie polakierowane drewno (była tylko jedna warstwa lakieru bezbarwnego a drewno dość chłonne) i stąd powstała ciemniejsza plama z patyny. Próba podkolorowania motywu też wylądowała na kuferku zamiast "na brudno" - na szczęście wewnątrz ;-) Zdjęcie wyostrza takie błędy - na szczęście na żywo nie jest tak źle :-)

środa, 7 maja 2014

Chustecznik z kogutem

Drewniany chustecznik ozdobiony techniką decoupage'u.
Tutaj pierwszy raz użyłam medium do spękań. Nie są idealne, ale w sumie nie planowałam jednolitych na całej powierzchni ;-)

Motywy naklejone z serwetek i nieco podkolorowane (+ domalowany dach, bo na serwetce był tylko niewielki fragment). Niestety kolory farb (zakupione w Lidlu ;-) ) w moim odczuciu są nieco "neonowe" (zwłaszcza zielone odcienie) i nie uzyskałam takiego efektu jak chciałam (próbowałam je nico przyciemniać, "przygasić", ale i tak nic nie pomogło). Pewnie przy okazji jakiejś kolejnej pracy poprawię nieco łodyżkę i listki, bo nie dają mi spokoju ;-)






sobota, 26 kwietnia 2014

Pudełko na nici

W ramach ćwiczeń w naklejaniu wydruków przed "zdekupażowaniem" maszyny przerobiłam zwykłe pudełko po butkach córci.

Użyłam białej farby akrylowej w tubce jako podkładu (z zestawu farb z Lidla), potem już standardowo (jak dla mnie ;-) bo to pełen nieprofesjonalizm) wikol i cieniowanie patyną.
Mimo próby klejenia techniką "na żelazko" wydruk się pofałdował (najprawdopodobniej niepotrzebnie rozcieńczyłam wikol).
Oczywiście wydruk przed przyklejaniem moczyłam przez chwilkę w wodzie, po czym odsączyłam na ręczniku papierowym. Po przyklejeniu polakierowałam pudełko półmatowym lakierem bezbarwnym (tym samym, którego użyłam do maszyny, czyli przeznaczonego do mebli dziecięcych).
Charakteru całości dodaje koronka. Nie wierzyłam w mocną przyczepność wikolu (czy by się nie wykruszył spod koronki?), a poza tym bałam się, że przez ażurową koronkową strukturę klej wypłynie. Użyłam więc zszywacza do papieru - w końcu to tylko tekturowe pudełko, na którym ćwiczyłam ;-) Nie musiało być więc idealne.
Mimo że pomarszczone i z widocznymi zszywkami, bardzo je lubię i przechowuję w nim część nici do szycia (raczej te, które do maszyny się nie nadają i korzystam z nich "na szybko" do łatania wiecznych dziur w ciuszkach córek).







zobacz także inne posty